Bangtany, mafia, yaoi zdecydowanie +18
Regularne notki co weekend.
Głównie vkook, sugajin, będą i inne. Gościnnie Kai z EXO, pewnie też inni xD
Serdecznie zapraszamy^^
SUGA
Regularne notki co weekend.
Głównie vkook, sugajin, będą i inne. Gościnnie Kai z EXO, pewnie też inni xD
Serdecznie zapraszamy^^
SUGA
Yoongi przeklnął siarczyście i pochylił się nad ciałem chłopaka. Miał ledwie dwudziestkę, wielkie czarne oczy i cudownie jęczał, kiedy pieprzono go w dupę. Dzieciak leżał z twarzą w piasku, z kulką wbitą prosto w kręgosłup. Nie miał szans.
-V, raport.
Jego cichy, ale ostry ton głosu sprawił, że szum rozmów jego ludzi ucichł. Taehyung podszedł, spoglądając na Yoongiego uważnie.
-Dwóch naszych, jeden dzieciak z dostawy i dwóch sprzedanych. - Zrobił pauzę. To on będzie musiał się zająć kontaktem z poszkodowanymi klientami. - Jeden przechodzień no i... - Wskazał głową na leżącego u ich stóp chłopaka. - Zabrali jeden worek. Antyki z ostatniej aukcji.
Yoongi spojrzał na niego beznamiętnie.
-Gdzie wtedy byłeś?
Taehyung wytrzymał wzrok. Oczywiście, że bał się Yoongiego. Był jego szefem, a nad sobą miał samego bossa SNM, organizacji zajmującej się handlem niewolnikami w całej Azji, Kim Namjoona. Ale Taehyung miał wystarczająco mocną pozycję w grupie. Niektórzy nazywali go prawą ręką szefa. Dlatego nawet jeden mięsień nie zadrżał mu pod intensywnym wzrokiem Yoongiego.
-Nie ważne. Sprzątnijcie ciała i zniszczcie dowody. Do południa ma być czysto. Dzisiejszą dostawę odbiorę osobiście. I znajdźcie moje antyki.
Yoongi wiedział gdzie był wtedy Taehyung. W swojej sypialni, pieprząc tego dzieciaka, Jungkooka. Zamierzał rozmowić się z nim później. Wyznawał zasadę nie opierdalania ludzi przy ich podwładnych. To obniżało morale i szacunek do przywódcy.
-V, raport.
Jego cichy, ale ostry ton głosu sprawił, że szum rozmów jego ludzi ucichł. Taehyung podszedł, spoglądając na Yoongiego uważnie.
-Dwóch naszych, jeden dzieciak z dostawy i dwóch sprzedanych. - Zrobił pauzę. To on będzie musiał się zająć kontaktem z poszkodowanymi klientami. - Jeden przechodzień no i... - Wskazał głową na leżącego u ich stóp chłopaka. - Zabrali jeden worek. Antyki z ostatniej aukcji.
Yoongi spojrzał na niego beznamiętnie.
-Gdzie wtedy byłeś?
Taehyung wytrzymał wzrok. Oczywiście, że bał się Yoongiego. Był jego szefem, a nad sobą miał samego bossa SNM, organizacji zajmującej się handlem niewolnikami w całej Azji, Kim Namjoona. Ale Taehyung miał wystarczająco mocną pozycję w grupie. Niektórzy nazywali go prawą ręką szefa. Dlatego nawet jeden mięsień nie zadrżał mu pod intensywnym wzrokiem Yoongiego.
-Nie ważne. Sprzątnijcie ciała i zniszczcie dowody. Do południa ma być czysto. Dzisiejszą dostawę odbiorę osobiście. I znajdźcie moje antyki.
Yoongi wiedział gdzie był wtedy Taehyung. W swojej sypialni, pieprząc tego dzieciaka, Jungkooka. Zamierzał rozmowić się z nim później. Wyznawał zasadę nie opierdalania ludzi przy ich podwładnych. To obniżało morale i szacunek do przywódcy.
Suga wszedł do gabinetu i wyciągnął z barku whiskey. Nalał sobie pełny tumbler i wypił od razu do połowy. W lewej szufladzie biurka miał papierosy. Nieotworzona paczka leżała tam już od kilku tygodni. Sięgnął po nią i wprawnym ruchem rozpakował. Zaciągnął się głęboko i zamknął oczy. Wypuścił dym powoli, maskując długie westchnięcie. Usiadł w fotelu i rozejrzał się po gabinecie. To była drobna wpadka, ale kiedy Namjoon się o tym dowie, wpadnie w furię. Wyglądało na robotę Chińczyków, z którymi ostatnio miał na pieńku. Możliwe, że ich testowali.
-Kurwa! - Zgasił papierosa i podszedł do okna. Na placu krzątali się jego ludzie. Taehyung rozmawiał z komisarzem Siwonem załatwiając sprawę. Glina uścisnął jego dłoń i ukłonił się nisko, zanim odszedł do wozu.
Odwrócił się i rozejrzał po pomieszczeniu. Gabinet nie był duży. Centralne miejsce zajmowało ogromne, rzeźbione, dębowe biurko, o kolorze przyciemnionym bejcą. Na prawo znajdował się niski, szklany stolik otoczony skórzanymi kanapami. Za nim był barek z pokaźną kolekcją drogich alkoholi. Połączenie eleganckich, nowoczesnych mebli z europejskimi antykami królowało we wszystkich apartamentach, które zajmował.
Suga poprawił garnitur i wyszedł z pomieszczenia. W podziemnych piętrach budynku przygotowywano właśnie dostawę. Towar przeznaczony dla elit zawsze przechodził ścisłą selekcję pod nadzorem ludzi podlegających mu bezpośrednio.
-Kurwa! - Zgasił papierosa i podszedł do okna. Na placu krzątali się jego ludzie. Taehyung rozmawiał z komisarzem Siwonem załatwiając sprawę. Glina uścisnął jego dłoń i ukłonił się nisko, zanim odszedł do wozu.
Odwrócił się i rozejrzał po pomieszczeniu. Gabinet nie był duży. Centralne miejsce zajmowało ogromne, rzeźbione, dębowe biurko, o kolorze przyciemnionym bejcą. Na prawo znajdował się niski, szklany stolik otoczony skórzanymi kanapami. Za nim był barek z pokaźną kolekcją drogich alkoholi. Połączenie eleganckich, nowoczesnych mebli z europejskimi antykami królowało we wszystkich apartamentach, które zajmował.
Suga poprawił garnitur i wyszedł z pomieszczenia. W podziemnych piętrach budynku przygotowywano właśnie dostawę. Towar przeznaczony dla elit zawsze przechodził ścisłą selekcję pod nadzorem ludzi podlegających mu bezpośrednio.
okay, tyle tytułem wprowadzenia. mamy nadzieję, że się podobało :)
następna część już w niedzielę!
(znacie dobre szablony z Bangtanami?)
Sadame, Sayo i Sumyeon
Kookiś pieprzony? A pomyśleć, że zaraz będzie wyższy od Taesia.
OdpowiedzUsuńKookiś pieprzony? A pomyśleć, że zaraz będzie wyższy od Taesia.
OdpowiedzUsuń